Rząd będzie ostrzegał przed komórkami?
May 4th, 2010
Nie ma twardych dowodów na szkodliwe działanie telefonów komórkowych, ale wśród niektórych lekarzy pojawiają się pomysły, by ostrzegać społeczeństwo przed szkodliwością komórek.
Nie ma twardych dowodów na szkodliwe działanie telefonów komórkowych, ale wśród niektórych lekarzy pojawiają się pomysły, by ostrzegać społeczeństwo przed szkodliwością komórek.
WarMouse to oryginalna mysz komputerowa, wyposażona w 18 w pełni programowalnych przycisków. "Gryzoń" posiada laserowy sensor o czułości 5600DPI oraz analogowy dżojstik zamontowany z boku obudowy.
Trzy z pięciu zachowanych kurhanów na stanowisku archeologicznym Mściszewicach (gmina Sulęczyno) przebadała ekspedycja z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, kierowana przez dr. Radosława Janiaka. Archeolodzy wykonali również rekonstrukcje pradziejowych grobowców. "Każdy uczestnik ekspedycji biorący udział w tych pracach osobiście mógł się przekonać, że odbudowa kamiennego kurhanu - przy zachowaniu pewnych zasad i kolejności prac - była zadaniem wymagającym znacznego nakładu sił" - uważa dr Janiak. W trakcie prac archeolodzy ustalili, że trzy kurhany posiadały zbliżoną konstrukcję kamienną. Zasięg każdego z nich wyznaczał wieniec ułożony z dużych głazów, których długość dochodziła do 40 cm. Wewnętrzną część kurhanu, czyli nasyp wykonano z mniejszych kamieni. Przebadane kurhany różniły się natomiast pod względem rozmiarów oraz rodzaju pochówku. Największy z grobowców mierzył ok. 9 m średnicy. Wewnątrz odkryto spopielone szczątki człowieka."Było to skupisko przepalonych kości ludzkich rozsypanych na przestrzeni około 2 m2 pod centralną częścią nasypu. Na podstawie analizy fragmentów naczyń odkrytych w kurhanie oraz w skupisku poza nasypem - przy południowej części wieńca kamiennego - ustaliliśmy, że został on usypany przez ludność kultury pomorskiej w okresie halsztackim D, czyli prawie 2500 lat temu" - opowiada dr Janiak.(www.naukawpolsce.pap.pl)
Chemii i Techniki Jądrowej (ICHTJ) został nominowany przez Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) na tzw. Collaborating Center. Ten warszawski Instytut jest pierwszym w Polsce Centrum Współpracującym MAEA. Na świecie tylko kilkanaście ośrodków badań jądrowych, otrzymało taki status. Nominacja MAEA została dokonana po akceptacji polskiego rządu. Collaborating Center, czyli Centrum Współpracujące, jest instytucją, która pomaga MAEA realizować jej program, poprzez badania i rozwój w danej dziedzinie technologii nuklearnej. Centrum mianowane jest na określony czas, nie dłuższy niż 3 lata. Agencja nie płaci mu za pomoc, choć możliwe jest przyznanie pewnych funduszy na specjalistyczne badania. Mianowanie instytucji na Centrum Współpracujące jest wyróżnieniem jego prac dla MEAE i ma być wyrazem wdzięczności Agencji. Jak informuje ICHTJ, nominacja na Collaborating Center jest uznaniem dla polskiego instytutu za osiągnięcia w zakresie rozwoju technologii radiacyjnych, szczególnie z wykorzystaniem akceleratorów elektronów. Placówka eksploatuje w Europejskim Centrum Chemii i Technologii Radiacyjnych siedem takich urządzeń. Poza tym posiada stacje pilotowe higienizacji żywności, sterylizacji sprzętu medycznego i modyfikacji polimerów. Wdrożyła też technologie akceleratorowe w Szczecinie i w Człuchowie. (www.naukawpolsce.pap.pl)
Czy nanoroboty mogą wykonywać operacje w ciele człowieka? Czy już wkrótce część naszego jedzenia będą stanowiły nanokapsułki zawierające składniki odżywcze? O korzyściach i ryzyku, jakie wiążą się z nanotechnologiami, dowiedzą się uczestnicy "Nano Dni", które od 4 do 6 maja odbywają się na Politechnice Warszawskiej (PW). Spotkania są częścią europejskiego projektu "Time for nano".
Nowo odkryty katalizator pozwala na łatwą i tanią produkcję wodoru ze zwykłej wody. Układ katalityczny jest bardzo stabilny, dzięki czemu substratem do wytworzenia wodoru może również być słona woda morska, donosi "Nature". Oceany oraz morza zajmują przeważającą część powierzchni naszej planety. Pamiętając o fakcie, iż cząsteczka wody zbudowana jest z atomów wodoru i tlenu, naukowcy od lat próbowali opracować technologię przetwarzania wody na wodór. Dzięki temu możliwa byłaby produkcja niemal nieograniczonej ilości "czystej" energii - czyli wodoru, gazu określanego przez wielu naukowców, jako paliwa XXI wieku. Dzięki wysiłkom naukowców z University of California (USA) taka technologia została właśnie opracowana! Do wytworzenia wodoru z wody, potrzebny jest nowo opracowany katalizator (kompleks molibdenu), który w połączeniu z rtęciową elektrodą pełni funkcję elektrokatalizatora, skutecznie rozbijającego cząsteczki wody na tlen i wodór. Reakcja ta napędzana jest energią elektryczną. Substraty konieczne do wytworzenia nowego elektrokatalitycznego układu są dość powszechnie spotykane w naturze, dzięki czemu - jak twierdzą autorzy odkrycia - tego typu katalizator jest i będzie tani, również w masowej produkcji. Dzięki odpowiedniej konstrukcji katalizator działa nawet o 10 razy sprawniej niż dziś dostępne odpowiedniki - biorąc pod uwagę szybkość z jaką cząsteczka katalizatora ulega regeneracji po przeprowadzonej reakcji katalitycznego rozpadu wody na wodór i tlen. Co więcej, struktura katalizatora zapewnia jego stabilność - układ ten w testach laboratoryjnych pracował bez najmniejszego spadku wydajności przez trzy doby. (www.naukawpolsce.pap.pl)
W Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie powstało Centrum Studiów nad Terroryzmem. Jest to pierwszy tego typu ośrodek w południowo-wschodniej Polsce. Jak wyjaśnił dyrektor Centrum Tomasz Bąk, powstało ono po to, aby naukowo poznawać zagadnienia terroryzmu i jego przeciwdziałania. "Naszym głównym celem będzie przygotowanie studentów do pracy w różnych instytucjach zarówno rządowych, jak i pozarządowych, organizacjach, samorządach, służbach mundurowych, żeby umieli przeciwdziałać temu zagrożeniu" - tłumaczył Bąk, który jeszcze kilka miesięcy temu był dowódcą 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie. Od nowego roku akademickiego uruchomione zostaną w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania studia podyplomowe o nazwie "terroryzm", trwać będą dwa semestry i - jak zaznaczył Bąk - przeznaczone będą głównie dla osób pracujących w instytucjach odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe. "Chcemy wzbudzić w społeczeństwie poczucie odpowiedzialności za nasz byt, nie chcemy straszyć. Musimy przewidywać, że i w naszym kraju można spodziewać się ataków terrorystycznych, szczególnie w momencie, kiedy jesteśmy bezpośrednio zaangażowani w walkę ze światowym terroryzmem" - powiedział.(www.naukawpolsce.pap.pl)
Zespół archeologów prowadzący wykopaliska na rzymskim stanowisku w Silchester w Anglii odnalazł ślady zniszczeń, dokonanych w I wieku przez wojska królowej Boudiki, podczas powstania przeciwko Rzymianom - podaje serwis internetowy BBC News. Naukowcy z Wydziału Archeologii Uniwersytetu w Reading prowadzą od 1997 roku prace wykopaliskowe i badania na stanowisku w dzisiejszej miejscowości Silchester, położonej na północnych krańcach hrabstwa Hampshire w południowej Anglii. Już w późnym okresie epoki żelaza, od ok. 100 r. p.n.e., w Silchester istniała duża osada, a w czasach rzymskich od ok. 45 r. n.e. stacjonował tu garnizon rzymski i powstało miasto o nazwie Calleva Atrebatum. Jak poinformował prof. Michael Fulford, archeolodzy ustalili, że miasto szybko rozbudowywało się od przybycia Rzymian do Brytanii w ok. 43 r. n.e., ale z odnalezionych pozostałości wynika, że w ok. 60 r. n.e. zostało kompletnie zburzone i spalone, nawet istniejące wtedy studnie zostały zasypane. Zdaniem archeologów, odbudowa miasta od podstaw rozpoczęła się dopiero po 70 r. n.e. - Calleva Atrebatum zajęło powierzchnię 40 hektarów i kształt znany z zachowanych na stanowisku ruin. Według ekspertów, tak rozległe zniszczenia mogły wynikać ze zdobycia miasta przez wojska Boudiki - królowej plemienia Icenów - która wznieciła w ok. 60 r. powstanie przeciwko rzymskiej okupacji wschodniej Brytanii. W źródłach historycznych, nawiązujących do przebiegu i upadku powstania Boudiki, nie ma wzmianek o zdobyciu przez jej wojska miasta Calleva Atrebatum, ale mogło się ono znajdować na trasie przemarszu wojsk królowej Icenów. (www.naukawpolsce.pap.pl)
Częste spożywanie dziczyzny, zwłaszcza ptactwa, może być szkodliwe dla zdrowia ze względu na zawarte w mięsie drobinki śrutu - zbyt małe, by je zauważyć - informuje "New Scientist". Zespół Debbie Pain z Wildfowl and Wetlands Trust w Slimbridge kupował dzikie ptactwo w supermarketach, od myśliwych i rzeźników z całej Wielkiej Brytanii. Po wykonaniu zdjęć rentgenowskich (widać na nich wyraźnie nawet bardzo małe kawałki ołowiu) ptaki gotowano w winie, cydrze lub płynie o neutralnym pH. Dopiero po ugotowaniu usuwano te ziarnka śrutu, które dawały się znaleźć "na oko". Następnie oddzielone od kości mięso było mielone i analizowane. Okazało się, że trzy porcje dzikiego ptactwa - na przykład słonki - w tygodniu wystarczą, by licząca 70 kilogramów osoba przekroczyła poziom ołowiu uważany za bezpieczny. W przypadku bażanta lub kuropatwy szkodliwe może być 10 porcji, natomiast kaczkę krzyżówkę można zajadać nawet 24 do 30 razy w tygodniu. (www.naukawpolsce.pap.pl)
Stwardnienie zanikowe boczne w niektórych przypadkach może być spowodowane przez mutację genu kodującego białko optineurynę - informują naukowcy z Japonii. Stwardnienie zanikowe boczne (z ang. ALS) nazywane inaczej chorobą Lou Gehriga to postępująca choroba rdzenia kręgowego i neuronu ruchowego, objawiająca się zanikami mięśni, niedowładami kończyn, stopniowym pogarszaniem sprawności ruchowej aż do całkowitego paraliżu mięśni oddechowych i śmierci. Hideshi Kawakami wraz z kolegami z Hiroshima University badał materiał genetyczny pacjentów z ALS i odkrył trzy mutacje w genie kodującym optineurynę - białko zaangażowane w rozwój dziedzicznej postaci jaskry. Naukowcy wykazali również, że dwie z tych mutacji wpływają na poziom ważnego w sygnalizacji komórek nerwowych kompleksu białkowego o nazwie NF-kappa B. Zdaniem autorów pracy, leki blokujące działanie NF-kappa B mogłyby się okazać skuteczne w terapii ALS. (www.naukawpolsce.pap.pl)
Wyjątkowym zainteresowaniem cieszył się tygodniowy, bezpłatny, nocny kurs przygotowujący do matury z przedmiotu Wiedza o Społeczeństwie, zorganizowany po raz pierwszy przez Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Ważący niespełna trzy kilo źrebaczek urodził się w Barnstead, w stanie New Hampshire (północny wschód USA); konik o imieniu Einstein może kandydować do listy Guinessa - powiedział właściciel źrebaka Richard Wagner. Koń nie jest kucykiem, lecz koniem miniaturowym. Do księgi Guinessa trafił już źrebak ważący ponad kilogram więcej niż Einstein. To klacz Thumbelina, która do piątku była uznawana za najmniejszego konia świata. Jako dorosły, ośmioletni koń mierzy ona 40 cm. Hodowcy Einsteina podkreślają, że źrebak nie ma cech karłowatych; jest po prostu bardzo małym konikiem - podaje portal Yahoo News powołując się na agencję AP. (www.naukawpolsce.pap.pl)
Nie zbliżajmy się do spotkanych na turystycznym szlaku niedźwiedzi ani ich nie dokarmiajmy - proszą przed majówką przedstawiciele WWF Polska. "Chcemy zaapelować do turystów, którzy wybierają się w góry, aby zachowywali się odpowiedzialnie. Przetrwanie niedźwiedzi zależy od tego, czy będziemy unikać kontaktu z nimi" - podkreśla przedstawiciel organizacji, Paweł Śledziński.
Inne geometrie, grafy oraz sieci izogonalne (równokątne) będą tematem drugiej w tym roku edycji wykładów popularnych z matematyki, organizowanych przez Centrum Studiów Zaawansowanych Politechniki Warszawskiej i Stowarzyszenie na rzecz Edukacji Matematycznej.
Politechnika Łódzka udostępniła uczniom platformę informatyczną e-matura, która umożliwić ma tegorocznym maturzystom sprawdzenia wiedzy z matematyki przed nadchodzącym egzaminem - poinformowała PAP rzeczniczka uczelni Ewa Chojnacka.